Doskonała współpraca z GMAIL: 5 ważnych rzeczy, których nie dowiesz się od GMAILA

27 września 2019
Katarzyna Garbaciak

source: google.com

Kilka dni temu zespół EmailLabs wrócił z międzynarodowej konferencji, podczas której dostawcy najlepszej infrastruktury do wysyłki e-maili, ISP, ESP rozmawiali m.in. o tym, jakie kwestie należy wziąć pod uwagę optymalizując dostarczalność do największych providerów, w tym Gmail, Hotmail, Yahoo. Będziemy dzielić się z Wami tymi szczegółami w kolejnych wpisach. Dziś na warsztat bierzemy Gmaila.

Wszystkie podpowiedzi, które przedstawiamy to know-how wypracowane w trakcie długoletniej współpracy z klientami i ich wysyłkami, zarówno transakcyjnymi, jak i marketingowymi. Google nie powiedział nam, że ten czy inny parametr Klient powinien zmienić, aby osiągać lepsze wyniki. Dlaczego? Otóż nie ma możliwości, aby przedstawiciele Gmaila przekazali je bezpośrednio – w przypadku tego providera możemy posiłkować się wypracowanym przez nas samych zestawem zasad, które warto wdrożyć i optymalizować. Jako że liczba zmiennych jest spora, warto dobre praktyki zawsze przetestować na swoich wysyłkach.

1. Zaangażowanie użytkowników sprzymierzeńcem dostarczalności  

Niezamówione e-maile są zmorą wielu użytkowników skrzynek pocztowych. Podobnie zresztą, jak providerów którzy robią coraz więcej, aby ograniczyć liczbę niechcianych wiadomości. Google od kilku lat wykorzystuje do tego celu uczenie maszynowe Tensor Flow, które jak deklaruje firma z Mountain View gwarantuje odporność na niezamówione wiadomości, e-maile phishingowe i złośliwe oprogramowanie rzędu 99,9%. Jednym z ważnym aspektów tej klasyfikacji jest reakcja użytkowników na Twoje wiadomości. Znaczenie ma już nie tyle otwieralność czy klikalność, ale także to, czy użytkownicy odpowiadają na e-maile. Warto zatem wystrzegać się komunikacji jednostronnej i adresów noreply (więcej o adresach noreply). Co więcej, dobrze jest pracować nad segmentacją bazy i nie wysyłać tego samego komunikatu do wszystkich odbiorców. Pamiętaj, że nie dotyczy to jedynie e-maili marketingowych. Również e-maile transakcyjne, zwłaszcza te wysyłane cyklicznie, z bardzo podobną treścią, mogą cieszyć się nikłym zainteresowaniem ze strony odbiorców.

2. Twoja marka ma znaczenie

Google wie o nas naprawdę wiele. Dlatego jest w stanie podejrzeć historię naszej strony www i na podstawie jej oceny odpowiednio zakwalifikować wiadomości, które wysyłamy. Znaczenie ma nie tylko adres from i jego powiązanie z contentem w wiadomości e-mail, ale i pozycjonowanie strony www.

3. Wcześniejsze przygotowanie infrastruktury

Google kładzie szczególny nacisk także na wcześniejsze „wygrzanie” infrastruktury, z której wysyłamy wiadomości. Wysłanie kilkuset tysięcy wiadomości na nieprzygotowane IP-ki może zakończyć się klasyfikacją wysyłki jako spambounce. Co więcej, na skutek takiego działania najpewniej konieczna będzie wymiana infrastruktury na nową i rozpoczęcie procesu od początku. A to kosztuje.

4. Szablon wiadomości i content

Samo przygotowanie infrastruktury to nie wszystko, znaczenie ma również to co wysyłamy. Czy wystrzegasz się niechlujnego kodu, niedomkniętych znaczników, ciężkiego kodu (zamieszczasz obrazki w wiadomości), unikasz pełnych linków w wiadomości. Czy zachowujesz odpowiednią proporcję grafiki do treści? Tutaj wiele aspektów ma znaczenie. Warto przetestować kreację i zobaczyć, które z nich mogą mieć wpływ na klasyfikowanie wiadomości jako „Oferty” czy „Spam”.

5. SPF, DKIM, DMARC to już nie tylko dobre praktyki

Wszyscy są zgodni, najbliższy czas będzie należał do DMARCA (zobacz po co komu DMARC i jak go włączyć). Skąd taki wniosek? Otóż niestety fałszywych e-maili wysyłanych jest coraz więcej, a to właśnie DMARC zapewnia najlepsze zabezpieczenie przed phisingiem. DMARC opiera się na ustalonych rekordach SPF i DKIM, ale w przeciwieństwie do nich, może wskazać serwerowi, czy powinien przyjąć wiadomości. Prawidłowa konfiguracja SPF, DKIM i DMARC ma spory wpływ na dostarczalność wiadomości na Gmail.

Chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak optymalizować swoją reputację na Gmailu? Napisz do nas na adres bok@emaillabs.pl. Specjalizujemy się w wysyłkach do polskich i zagranicznych providerów (także lokalnych, jak Seznam.cz czy Libero.it i wielu innych), znamy zasady, którymi kierują się poszczególni ISP, a swoje know how opieramy na wdrożeniach tysięcy klientów z branż jak e-commerce, fintech, czy retail.