Wywiad: Najbardziej świadomi klienci EmailLabs: Edrone

14 grudnia 2018
Katarzyna Garbaciak

Rozpoczynamy nowy cykl na naszym blogu – wywiady z najbardziej świadomymi klientami EmailLabs. Dziś o współpracy EmailLabs z Edrone rozmawiamy z Piotrem Stachowiczem, CTO jednej z największych platform marketing automation w Polsce. 

Jak zaczęła się historia EmailLabs i Edrone?

Zaczęło się w 2015. Wasze value proposition brzmiało bardzo interesująco, więc postanowiliśmy zapoznać się szerzej z tematem. Zorganizowaliśmy wspólną telekonferencję i tak zaczęliśmy naszą wspólną historię. Do wszystkich nowych rozwiązań i dostawców staramy się podchodzić z optymizmem, ale i sporą dawką sceptycyzmu. Zanim podjęliśmy decyzję przeprowadziliśmy sporo testów, w tym A/B gdzie bezpośrednio porównywaliśmy dostarczalność EmailLabs z pozostałymi dostawcami. Wyniki były dla nas bardzo satysfakcjonujące i podjęliśmy stałą współpracę.

Co zadecydowało o wyborze rozwiązania EmailLabs?

Nasze potrzeby dotyczące systemów wysyłki email odzwierciedlają bezpośrednio wymagania naszych klientów. Dostarczalność i niezawodność są kluczowe ale sporo znaczenie ma też diagnostyka. Proces wysyłki e-maili jest z natury asynchroniczny i obejmuje wiele różnych domen administracyjnych. Ustalenie, dlaczego pojedynczy e-mail nie dotarł do odbiorcy nie jest proste ale tego oczekują od nas użytkownicy. Narzędzia, sprawny dział obsługi EmailLabs oraz długoletnie relacje z wieloma providerami pocztowymi bardzo to ułatwiają.

W czym Wam wtedy pomogliśmy, co Was pozytywnie w EmailLabs zaskoczyło?

Duże znaczenie miała dla nas elastyczność zespołu programistycznego jeśli chodzi o API. W modelu SaaS wszelkie zmiany “pod danego klienta” są bardzo ryzykowne. Udało nam się wypracować kilka potrzebnych rozszerzeń zaimplementowanych w dosyć uniwersalny sposób. Cenimy sobie bardzo wskazówki dotyczące różnych niuansów dostarczalności, dbania o reputację adresów IP itd. To szeroka wiedza, którą EmailLabs chętnie się z nami dzieli.

 Jak wtedy wyglądał rynek marketing automation w Polsce, na co wtedy stawialiście?

Od początku stawialiśmy na rozwiązania CRM. Naszą misją było stworzenie platformy, dzięki której eCommerce managerowie będą mogli dowiedzieć się niemalże wszystkiego o swoich klientach. Początkowe funkcjonalności MA to przede wszystkim mechanizmy automatyzacji takie jak odzyskiwanie porzuconych koszyków czy e-maile posprzedażowe. Od początku postawiliśmy też na AI i Machine Learning – wykorzystując to m.in. w rekomendacjach on-site czy dynamicznych newsletterach używanych w cross-sellingu.

 Od tych kilku lat urośliście – pojawiły się nowe wyzwania dotyczące naszej współpracy. 

Skala przynosi wiele ciekawych wyzwań. Są wśród nich zarówno techniczne ale i techniczno-biznesowe. Szczególnie interesujące jest według mnie wczesne wykrywanie i eliminowanie klientów chcących nadużywać usługi. Wymaga to ścisłej współpracy pomiędzy naszymi firmami i ciągłego ewoluowania mechanizmów obronnych.

 Dziś jesteście jednym z najbardziej liczących się rozwiązań do marketing automation. Realizujecie twardo strategię ekspansji zagranicznej. 

Aktualnie posiadamy około tysiąca klientów, 20% z nich pochodzi z rynków zagranicznych. W tym roku zaczęliśmy intensywne działania na rynku niemieckim i skandynawskim. Rekrutacja Global Managera przyspieszyła proces tej ekspansji. Stawiamy obecnie na klientów enterprise, czyli duże sklepy z jeszcze większym know-how w obszarze e-commerce. Wdrażamy nowe, zaawansowane funkcje jak segmentacja RFM czy dynamiczne Social ADS, które mają jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby takich podmiotów.

Sporo wymagacie od swoich klientów: dobre praktyki, jak double opt-in, weryfikacja źródła pozyskiwania baz e-mailowych to u Was chleb powszedni. Czy nadal e-maile są najważniejszym aspektem marketing automation?

Tak, e-mail to ciągle główny sposób komunikacji z klientami w e-commerce, ale widać też rosnący udział innych kanałów. W niektórych branżach bardzo popularne są SMSy i notyfikacje push, ale ciągle nie jest to poziom reprezentowany przez e-mail. Najbliższe lata przyniosą nam coraz ciekawsze sposoby dotarcia do klientów. Nie bez znaczenie jest też demografia – młodzi ludzie wybierają inne kanały komunikacji niż starsi. Staramy się cały czas śledzić te trendy.

Jakie są Wasze plany na przyszłość?

Wracamy do korzeni rozwijając coraz intensywniej segment Customer Intelligence. W przyszłym roku wypuszczamy szereg funkcjonalności takich jak Edrone Sales Assistant czy Edrone NOW. Pierwsza z nich to chat na stronie będący jednocześnie asystentem sprzedażowym, z jednego miejsca będziemy widzieć wszystkie informacje o kliencie i jego zachowania zakupowe i będziemy mogli w łatwy sposób rekomendować dla niego produkty. Edrone NOW to zaawansowana analityka real-time dla klientów enterprise, pozwalającą im wyłapywać trendy w czasie rzeczywistym i szybko na nie reagować.

 Dziękujemy za wywiad! Życzymy wielu sukcesów w nowym roku