Zadbaj o dobre praktyki, czyli dlaczego Double Opt-In to nie wszystko

1 lutego 2019
Katarzyna Garbaciak

Za chwilę minie 5 rok, jak EmailLabs pomaga tysiącom klientów w rozwiązywaniu najrozmaitszych problemów związanych z dostarczalnością e-maili. Wiele udało się osiągnąć, ale i wiele jeszcze do zrobienia przed nami. Ewoluujemy z każdą innowacją, uczymy się i ciągle myślimy o e-mailach, przez co możemy reagować na zmiany po stronie providerów szybciej niż inni. Mając do dyspozycji panel analityczny EmailLabs, nasi klienci mogą bardzo szczegółowo sprawdzić historię każdej wiadomości, zanim użytkownicy ich serwisów, e-sklepów zgłoszą jakiekolwiek problemy.

Codzienna praca z realnymi przypadkami naszych klientów pokazuje, że e-mail wcale nie jest prostym kanałem, jak zazwyczaj się sądzi. Wymaga przede wszystkim dbałości o bazę mailową i zachowania szeregu „dobrych praktyk” przez zlecającego wysyłkę. Bez nich trudno nam będzie osiągać zadowalające wyniki dostarczalności e-maili niezależnie od dostawcy SMTP czy E-mail Restful API.

Double Opt-In

Nie bez przyczyny, wymieniamy tę dobrą praktykę na początku naszej listy. Double Opt-in to nic innego, jak wysłanie po dokonaniu przez użytkownika rejestracji, wiadomości z linkiem aktywacyjnym; po jego kliknięciu, następuje zautoryzowanie tego adresu e-mail. Pozwala to na zweryfikowanie, czy dany e-mail istnieje naprawdę, czy użytkownik będzie korzystał z konta i czy będzie odbierał nasze wiadomości. Jeśli wysyłamy e-maile, których nikt nie otwiera, providerzy odczytują nasze wysyłki jak e-mailingi niezamówione, którymi odbiorcy nie są zainteresowani. Bardzo negatywnie wpływa to na naszą dostarczalność. Sprawdź, czy w Twoim serwisie zastosowano Double Opt-in.

Stosuj link wypisu z e-maila

Jeśli użytkownik chce zrezygnować z naszych e-maili marketingowych, nie utrudniajmy mu tego. Zawierajmy link wypisu z newslettera. Brak tego linku może zakończyć się trafieniem naszych wysyłek na czarną listę. Pamiętaj też o dodaniu stopki – zwiększysz w ten sposób wiarygodność swojej firmy.

Powiedz „NIE” adresom „NO-REPLY”

Jest to broń obosieczna – użytkownik nie mogąc odpowiedzieć na nasze wiadomości, może oznaczyć je jako SPAM. Providerzy dbają o komunikację dwukierunkową, dlatego nie stosuj adresów na które odbiorcy nie mogą odpowiedzieć. Konsekwencje mogą być bolesne – wpisanie naszej domeny na listę podmiotów rozsyłających SPAM.

Unikaj długich linków w treści e-maila

Takie „dziwne” dla providerów formatowanie wiadomości może wzbudzić ich podejrzenia i spowodować, że znajdziemy się na liście spamerów. Warto więc podlinkować nasze call to action ewentualnie posłużyć się skróconym linkiem. Pamiętajmy, że linkowanie typu: <a href=„domenaXYZ.pl”>innadomena.pl </a> powoduje momentalne podejrzenie o phishing. Lepiej zastosować takie linkowanie: kliknij <a href=„domenaXYZ”> tutaj </a>.

Załączaj wersję tekstową wiadomości

Providerzy wciąż wymagają zastosowania wersji tekstowej wiadomości. Spam Assasin, najbardziej popularny filtr antyspamowy, nagradza nadawców za załączenie wersji tekstowej. Więcej o tej dobrej praktyce przeczytać można w dokumentacji EmailLabs.

Zadbaj o „czysty” kod HTML

Upewnij się, że wszystkie znaczniki są domknięte. Zaszyj style CSS w HTML. Dlaczego? Po pierwsze taka wiadomość nam się „rozsypie”, po drugie – niepoprawny, niedbały kod jest charakterystyczny dla wysyłek spamerów.

Właściwy stosunek treści do obrazów

Unikaj ciężkich wiadomości, które spowolnią wysyłkę. Obrazki dodawane do e-maila nie powinny zawierać za dużo tekstu ze względu na podejrzenie o niedozwoloną treść. Unikajmy też umieszczania obrazków bezpośrednio w wiadomości – zamiast tego, warto wrzucić załączniki na serwer.

Unikaj zwrotów, które kwalifikują e-mail do folderu SPAM

Czyli np.: „zadzwoń teraz”, „wygrałeś”, „zamów teraz”, „satysfakcja gwarantowana”, „kliknij tutaj”, „Re:”, „!!!!”. Warto również zwrócić uwagę na formatowanie: ciągi WIELKICH LITER, różnokolorowe czcionki mogą również przyprawić nas o problemy z czarnymi listami.

Formularze kontaktowe

Nie podpinajmy darmowych skrzynek pod formularz. Ogólnodostępne konta pocztowe charakteryzują się zmiennym IP; bardzo trudno o dobrą dostarczalność takich wysyłek. Jak obsłużyć takie zapytanie na formularzu? Przykładowo, na stronie sklep.pl znajduje się formularz, który klient wypełnia, podając swój adres e-mail, np. „klient@gmail.com”, wówczas w adresie od można umieścić: „kontakt@sklep.pl”, w adresie do – „bok@sklep.pl”, a w odpowiedz do – „klient@gmail.com”.

Cały wysiłek związany z przygotowaniem wysyłki e-mail pójdzie na marne, jeśli wiadomość wpadnie do folderu SPAM. Wybór naszego czy innego dostępnego na rynku narzędzia klasy Cloud SMTP, E-mail Rest API nie uchroni przed wylądowaniem na liście spamerów, jeśli sam nie zaczniesz od fundamentalnych podstaw. Double Opt-In jest jedną z nich. Brak zastosowania się do tych zasad może narazić na utratę wiarygodności oraz dodatkowe koszty za „spaloną” infrastrukturę. Jeśli masz dodatkowe pytania do nas, zapraszamy do kontaktu.